Rewolucja na polskim rynku pracy

Rewolucja na polskim rynku pracy

Cze 24, 2019 / By : / Category : praca

Pracownik ze wschodu

W ostatnich latach w Polsce nastąpiła największa rewolucja społeczno-gospodarcza po 1989 roku. Niekorzystne czynniki demograficzne, migracja zarobkowa Polaków za granicę oraz stały wzrost gospodarczy całkowicie zmieniły realia panujące na polskim rynku pracy. Obecnie PKB w naszym kraju wzrasta w tempie około 5% co należy uznać za duży sukces naszej gospodarki. Tempem wzrostu zaczęliśmy dorównywać azjatyckim tygrysom i najlepiej rozwiniętym krajom Europy. Korzystna sytuacja na rynku gospodarczym to nie tylko powód do zadowolenia, lecz także duże wyzwanie dla rządu i firm prowadzących działalność na terenie Polski.

Wyzwaniem będzie utrzymanie obecnego tempa wzrostu PKB. Będzie to wręcz niemożliwe jeśli Naszego rynku pracy nie zasilą pracownicy ze Wschodu. W wielu miejscach w Polsce bezrobocie spada poniżej 3% co oznacza, że nie pracują tylko Ci, którzy nie chcą. Portale z ogłoszeniami o pracę oraz Powiatowe Urzędy Pracy przeżywają prawdziwe oblężenie firm poszukujących pracowników. Większość z nich, proponuję pracę ‘od zaraz’.

Ratunek nadchodzi ze Wschodu

Polskim pracodawcom coraz trudniej znaleźć pracowników, to sytuacja która jeszcze niedawno była nie do pomyślenia. Największe problemy mają firmy produkcyjne i budowlane, które szukają w jednym momencie wielu pracowników. Rodzimi pracownicy zarabiają coraz więcej, przez co niechętnie zmieniają miejsce pracy. Urzędy Pracy szukają ponad 250 tysięcy pracowników w całej Polsce. Na ratunek przychodzą pracownicy ze Wschodu.

Nieobsadzone miejsca pracy powodują wyhamowanie rozwoju gospodarczego. Firmy produkcyjne, które nie mają wystarczająco dużo pracowników by uruchomić wszystkie linie produkcyjne tracą zlecenia a przez to potencjalne zyski. Podobnie sytuacja ma się w budownictwie, rolnictwie a nawet branży IT czy usługach. Wakaty te coraz częściej zapełniają pracownicy z Ukrainy, Białorusi, Gruzji a nawet krajów Dalekiego Wschodu. W tym momencie to oni podtrzymują tempo rozwoju polskiego PKB.

Nie tylko nisko wykwalifikowani pracownicy

Do Polski najczęściej przyjeżdżają nisko wykwalifikowani pracownicy ze Wschodu, otrzymujące zatrudnienie przy prostym pracach budowlanych, produkcyjnych czy też usługach. Struktura ta jednak ulega poważnej zmianie, rośnie liczba wykształconych pracowników przyjeżdżających zza wschodniej granicy. Duża rzesza Ukraińców, Białorusinów a nawet Chińczyków poszukuje zajęcia w handlu, zarządzaniu, finansach a nawet działach IT. Możliwość znalezienia takich pracowników dostrzegli również pracodawcy, chętniej szukając pracowników właśnie ze Wschodu. Wszystko to spowodowało, że na koniec roku 2017 bezrobocie w Polsce spadło do rekordowo niskiego poziomu – 6,6%.

Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że Polska będzie dla pracowników ze Wschodu jedynie przystankiem do dalszej drogi na Zachód, gdzie mogą oni liczyć na jeszcze wyższe zarobki. Obawy okazują się bezzasadne, ponieważ ponad 85% z nich deklaruje chęć pozostania w Polsce na dłużej a wielu z nich ściąga do Polski członków swoich rodzin. Tendencja ta zauważalna jest również na uczelniach, gdzie pojawia się coraz więcej studentów z Ukrainy, Białorusi czy też Azji.

Na taki obrót rzeczy wpływ ma przede wszystkim bliskość geograficzna i niewielkie różnice kulturowe. Życie w Polsce, w wielu aspektach, niewiele różni się od tego na Ukrainie i Białorusi. Jak wskazują sami pracownicy ze Wschodu, dużo większe różnice są podczas życia w krajach Europy Zachodniej, zarówno w kontekście kulturowym jak i cenowym.

Rosnące płace zawdzięczamy również Ukraińcom

Deficyt pracowników wymusza na pracodawcach proponowanie coraz korzystniejszych warunków płacowych. Rosnące płace, zawdzięczamy również pracownicy z Ukrainy, którzy po początkowym okresie pracy za niższe stawki obecnie otrzymują wynagrodzenie zbliżone do wynagrodzeń Polaków.

Powodów takiego stanu rzeczy jest co najmniej kilka. W Polsce wzrastają koszty życia – utrzymanie mieszkania, ceny paliwa czy też ceny żywności. Rosną więc również żądania płacowe. Po drugie, pracodawcy doceniają poziom zaangażowania obcokrajowców, ich chęć do pracy oraz dużą liczbę przepracowanych godzin w tygodniu. Średnio pracują oni po około 60 godzin tygodniowo. Najważniejszym powodem jest poczucie, że firmom brakuje rąk do pracy, także w przypadku straty pracownika narażone są na wysokie koszta poszukiwania nowego.

Pociąg zwany ‘rozwój gospodarczy’ potrzebuje paliwa

Jeśli Polska gospodarka chce utrzymać obecne tempo rozwoju, potrzebuje dużo pracowników gotowych podjąć pracę od zaraz. Ostatnia dane GUS pokazują, że poziom bezrobocia w Polsce osiągnąć poziom naturalny czyli nie pracują jedynie Ci, którzy nie chcą podjąć pracy. Dodatkowo stosunkowo niski wiek emerytalny oraz ciągle obserwowane zjawisko migracji zarobkowej wśród Polaków powoduje duży deficyt pracowników. Na ratunek przybywają pracownicy ze Wschodu, głównie dzięki nim pociąg zwany ‘rozwój gospodarczy’ dalej jedzie w szybkim tempie do przodu. Łatwo można przewidzieć, że trend ten utrzyma się w ciągu najbliższych lat.